Blog

15.10.2016 21:06

zwierzchnik

Czy pan prezydent Andrzej Kaczyński jeszcze coś znaczy jako zwierzchnik sił zbrojnych? To jakiś żart? Don Antonio odlatuje! Czym ta armia zbawienia chce wojować? Kosami? No chyba kijami bejsbolowymi ze znakiem PW. Spetsnaz nie jest, ani cichy, ani skuteczny tylko brutalnie prymitywny. Przynamniej kiedy ich porownamy z amerykanskimi Rangers, Navy Seals czy polskim Gromem. Spetsnaz czy Grom zolnierz, koszt jego wyszkolenia jest wielokrotnie wiekszy od wyszkolenia "zwyklego" zolnierza. Dlatego kazda jego strata jest zwielokrotniona. Nie ma takich konfliktow gdzie naprzeciw siebie staja tylko jednostki specjalne. 
Minutemen (obrona terytorialna-militia) w czasie Rewolucji Amerykanskiej pokonala potege numer 1 – England. Byli to farmerzy, sklepikarze, wyrobnicy, etc. Anglicy sie skarzyli ze ci kryja sie po krzakach i glownie zabijaja oficerow wodociąg . Prosze nie lekcewazyc mozliwosci "obrony terytorialnej"; jedno, ze znaja kazdy kat swego terenu, maja wsparcie ludnosci i zupelnie inne motywacje. Szwajcaria przychodzi mi na mysl. 
Nastepca Minutemen w USA jest National Guard – Citizen Soldier, Zolnierz-Obywatel. Nie tylko broni, ale i jako pierwsi pomagaja w katastrofach pogotowie wodociągowezywiolowych i kazdych innych. Uwazam ze Obrona Terytorialna w Polsce jest niezbedna nie tylko militarnie – tworzy wspolnote. 
 
salt;"Czy ktos jest mi w stanie wytlumaczyc, po kiego diabla Putin mialby atakowac Polske?" 
Juz tlumacze. Dla tych samych powodow dla jakich to zrobil Lenin, Stalin, Brezniew nie tylko Polsce, ale i na calym swiecie. To tylko w XX wieku.
Jeżeli to wszystko prawda to czas uświadomić tym prawdziwym Polakom i katolikom chcącym zaciągnąć się do OT za pińcet plus,że to nie jest gra komputerowa. W starciu ginie się tylko raz! W razie ataku Don Antonio i cała czołówka prawdziwych Polaków wraz kotem właściciela polski będzie już leżeć nad Balatonem i popijać Tokaj. A my jak zwykle dostaniemy w d....ę!
Qurwa w jakim kraju ja żyję?! Świr na czele sił zbrojnych! Norwegowie mieli kilkanascie lat cos takiego - jednostkę HS-016. Była zlożona z byłych doświadczonych wojskowych, majacych broń i radiostacje w domach. Idea polegała na tym by jednostka kilkunastu osób była gotowa do walki w ciagu godziny, własnie by "przytrzymać" Specnaz zanim zorganizowane zostanie wsparcie reszty obrony terytorialnej lub regularnej armii. Ale z czasem jak zagrożenie rosyjskie zmalalo to ich najpierw zepchnięto gdzieś w kat a gdzies w 2010 rozwiązano.
15.10.2016 20:56

doktryna

Nie ma się co oszukiwać, ale w planach wojennych NATO, w razie ewentualnego konfliktu z Rosją Polska oraz inne byłe demoludy są spisane na straty. Główna linia obrony ma być na linii Odry, Łaby i Dunaju. W strefie frontowej nie ma sensu lokować magazynów, bo one mogą być łatwo zniszczone bądź zdobyte przez wroga. W razie czego w Polsce być może będą walczyć jakieś amerykańskie jednostki, ale zaopatrzenie dla nich będzie za Odrą. Nie trzeba być zorientowanym w planach NATO, żeby to wiedzieć, wystarczy www elementarna wiedza na temat działań wojennych. Wie to każdy, nawet najgłupszy oficer. Lepiej zostawić sprzęt na zachodzie. 

Zresztą, kto jeszcze wierzy Macierewiczowi i kaczystom ? 
Oni mówią do swojego elektoratu, do "pierwszego sortu". Prawda, rzeczywistość ma znaczenie ale drugorzędne, Kurski pokaże naszą "prawdę". 
Amerykanie z uśmiechem politowania robią następne interesy, sprzedając broń Polakom, zadowoleni z ich wrogiego nastawienia do Rosji.  Właśnie przeczytałam artykuł w najnowszym numerze, o tytule jak powyżej, i jestem zbulwersowana..czy nasze samorządy nie mogą pomóc Romom poprzez udostępnienie im jakiegoś mieszkania na start, pomagając ze znalezieniem pracy, posyłając dzieci do szkół..nie jestem w tym temacie obeznana, ale najbardziej poruszyła mnie bezczynność policji w sytuacji zagrożenia życia Romów. Jak to świadczy o nas jako o społeczeństwie, jeśli pozwalamy na takie zachowania, na ignorancję.. Bez kiwnięcia palcem mają więcej niż oczekiwali i jeżeli wybuchłaby wojna Polska zamieni się w krainę tysiąca jezior ... radioaktywnych.
07.02.2016 13:11

potomstwo

Czyli jak otrzyma Pani 1000 zł na swoje ponad 1,3 potmstwa (cyt. „Ja akurat mam więcej niż 1,3 dziecka”), po ciężkich przeprawach w urzędach, to będzie wciąź «źle» dla Pani?Rząd nie produkuje pieniędzy. Rząd rozdziela pieniądze, które zbiera w postaci podatków, może też wypuścić obligacje lub też wziąć pożyczkę wprost w banku. Co Pan radzi rządowi PiS, żeby starczyło mu na te 6 tys. rocznie na dziecko?
a) Podwyższyć podatki. Czyli zabrać 7 stówek, żeby dać 5.
b) Zabrać pieniądze nierobom, np. naukowcom. Jeśli 5 mln dzieci dostanie rocznie 6 tys. zł, to potrzeba 30 mld rocznie. Budżet Narodowego Centrum Nauki t 1,1 mld. Budżet całej polskiej nauki i szkolnictwa wyższego to kilkanaście miliardów. Komu jeszcze zabrać? Bezrobotnym? Też nie starczy. To może emerytom?
c) Spolonizować banki i/lub nakazać NBP dodrukować 30 mld zł. rocznie. I zaraz będziemy mieli Republikę Weimarską.
d) Wziąć pożyczkę MFW, a po kilku latach ogłosić – jak Grecy -bankructwo i nakazać spłatę długów Niemcom, za zbrodnie wojenne.
e) Wypuścić obligacje na 30 mld zł nie bacząc, że na pewno ich oprocentowanie wzrośnie, a nasze dzieci nas przeklną, choć wcześniej trzeba będzie zmienić konstytucję.
f) oczywiście może Pan wcisnąć tu bajeczkę o uszczelnieniu VAT czy podatku od supermarketów czy banków, ale (a) z VAtu nie zbierze się 2 razy więcej niż się wydaje na naukę i szkolnictwo wyższe;opodatkowanie supermarketów czy banków spowoduje podwyżkę cen w tychże, czyli i tak to podatnik za te fanaberie zapłaci.
Ciekawe podejście.
To prawda «straszną» propozycję podsunął PiS.
07.02.2016 13:10

500

To 500 zł to są jakieś kpiny. Zrobiłoby wrażenie na mnie (co nie oznacza że na pis bym głosował), jakby na przykład refundowano mi bezgotówkowo 500 zł z kosztów żłobka, do którego chodzi moje drugie dziecko. Przy czym jest to żłobek państwowy i dopłacić bym musiał jeszcze kilkadziesiąt złotych. Ale do września chodziło do żłobka prywatnego, gdzie do tych pięciuset musiałbym dodawać jeszcze czterysta kilkadziesiąt. Tak naprawdę iluzorycznie brzmią zapewnienia o kontroli wydawanych pieniędzy. No bo skąd wziąć pracowników, którzy będą się handryczyć z obywatelami wydającymi 500 PLN otrzymywane z racji narodzin drugiego potomka na wódkę? Idąc dalej tym tropem, nie podoba mi się dawanie ludziom publicznej kasy do ręki. Bo nad taką kasą w zasadzie nie ma kontroli, a przynajmniej jest mocno utrudniona. Natomiast argument „jak będziemy mieli dziecko to nic takiego, bo jest żłobek za free w odległości 20 min spaceru” ma znaczenie przy planowaniu rodziny. A tu ani żłobka w pobliżu, ani on za darmo. Podobnie sprawa się ma z becikowym.Oczywiscie lepiej by bylo aby ludzie wiecej zarabiali i mieli bezpiecznestwo pracy. Na to potrzeba wiecej czasu i fachowcow w rzadzie. Natomiast 500 zl na dziecko jest pomoca natychmistowa, realna i potrzebna.

PO zrobila dla dzieci zupelnie cos innego. Zadluzyli je o nastepne 47 mld zl w tym roku i az o 600 mld zl od 2007. To jest 75 000 zl na glowe dziecka plus odsetki. Bo dlug publiczny wlasnie dzieci odziedzicza.

Jest wiec hipokryzja nieslychana biadolenie ze Polski nie stac 500 zl na dziecko. Bzdura absolutna. Polski nie stac na lajdackie rzady ktore ani razu od 1989, przez 26 kolejnych lat nie potrafily zbalansowac budzetu. Na takie lajdactwo Polski nie stac. Ja, co prawda, jego równowartość wydałem na wózek, ale pies z kulawą nogą nie sprawdził czy tego nie przepuściłem w monopolowym albo dając zarobić gościowi o profesji nazywającej się jak imię bohatera najsławniejszej książki Potockiego. 

31.10.2015 19:37

fakty

1. Normalne jest, że żaden z robotników czy nawet n.p. programistów nie ujawni swoich pełnych możliwości, jako że pracować na ponad 100% normy można tylko przez krótki okres czasu. Tak więc to bynajmniej nie jest mentalność chłopa pańszczyźnianego, a mentalność pracownika najemnego, który w kapitalizmie otrzymuje w postaci płacy roboczej tylko niewielką cześć tego, co wypracował, jako że większość tzw. wartości dodanej wypracowanej przez pracownika najemnego idzie w kapitalizmie do kieszeni kapitalisty, który zatrudnia owego pracownika najemnego. 
2. Skandalem jest, że wejście Polski do Unii oznacza dla Polski przymus prywatyzacji praktycznie wszystkiego, co w przecież oznacza oddanie polskich firm pod kontrolę zachodnich monopoli (dokładniej oligopoli) takich jak wspomniany przez ciebie Suez (tak, ten sam Suez od wiadomego kanału, który stał m. in. za agresją Francji, W. Brytanii i Izraela na Egipt w roku 1956).Przekręty były i będą i nic na to nie poradzimy. Mnie chodzi o tego potwora gorszego niż CBA, a powstałego z tych samych pobudek co ta szacowna instytucja. Konkurencyjność, przy nie narażeniu się prokuratorowi. Ten do ceny się nie przyczepi i tak zwany zamawiający ma problem z głowy. System ustawia go na tak silnej pozycji, że od umowy począwszy, a na nieuzasadnionych dodatkowych darmowa chwilówka zadaniach wciskanych wykonawcy skończywszy, może bezkarnie doic przedsiębiorcę. System ustawiony jest dodatkowo tak, że ochrona prawna tego drugiego jest iluzoryczna. Przewleklosc prowadzenia spraw, niepewność wyroku i koszty zastępstwa prawnego zestawione w porównaniu do kar kontaktowych, są przyczyną, że przedsiębiorcy w zdecydowanej liczbie godzą się na nieprzewidywalna w ofercie dodatkowa pracę. Jezyczkiem uwagi może być jeszcze fakt, że w traktacie akcesyjnym przystąpienia do UE nasze państwo zobowiązalo się wprowadzić ubezpieczenie od obsługi prawnej. Wyrownywaloby ono choć w drobnym aspekcie siły przedsiębiorcy w starciu z etatowymi prawnikami instytucji państwowych. Ubezpieczenia jak nie było tak nie ma. Podobno zajmujemy jedno z ostatnich miejsc pod względem wprowadzania dyrektyw unijnych. Twoje nawiązanie do mentalności PRL'u jest bardzo trafne. Dla większości rządzących, którzy w życiu nie wystawili żadnej faktury, przedsiębiorca jest ciągle prywaciazem-kulakiem, od którego spod poduszki zawsze coś wyciągnąć można. Homosovieticus wiecznie zywy!
 
31.10.2015 18:42

pracownicy

kilka lat temu przygotowywałem ofertę dla fabryki koncernu motoryzacyjnego na wykonanie kilkudziesięcu kpl przyrządów niezbrdnych na linii produkcyjnej. Zlecenia nie dostaliśmy, bo za dużo chcieliśmy. Kilka m-cy później jestem w tej fabryce w okresie inwentaryzacji. Każdy z tych przyrządów miał przypietą kartkę inwertaryzacyjną z jego ceną ewidencyjną czyli ceną zakupu. Najniższa była 2,5 raza wyższa, niż oferowaliśmy. 
Na gospodarce PRL-u znacząco ciążyła panująca wśród robotnikow mentaloność chłopa pańszczyźnianego. 
Kolego opowiadał, jak po maturze ( lata 70-te ) trafił do brygady w fabryce urządzeń górniczych na Dolnym Śląsku. Brygadzista wyznaczył mu zadanie więc wziął się do roboty i pod fajrant melduje brygadziście wykonanie zadania. Brygadzista na to - "Tadziu, coś ty zrobił !? To była robota na cały tydzień !" 
Czasami w brygadzie robili sobie zawody - kto dłużej będzie trzymał ręce w kieszeni. Wygrał ten, który nie wyjął ich przez 8 godzin. No ale przedstawicieli "przodującej siły narodu" nie wypadało batem popędzać do roboty. 
To nie komuna winna - to ludzie do niej nie dorośli. 
W Poznaniu to nawet nie ma już polskich firm wywożących śmieci. Wszystkie weszły w skład francuskiej (?) SUEZ Environnement.
09.08.2015 18:26

bansterzy

We mnie nie uderzy ja nie pozyczam a pieniadze nie musze trzymac w POlskich bankach . Ten zlodziejski system zrobil z Polaka niewolnika i dluznika banku . Jak to mozliwe zeby metr mieszkania kosztowal 6 tys a zarobek POlaka 1200 zl . I nie pier....cie . tak oczywiscie nie wolno opodatkowac bnkow, duzych sklepow, zagraniczych fabryck, bo przecierz one sa tu haratetywnie, 

nalezy opodatkowac rolika bo przecierz nie uciekie, a jak juz to kupi ziemie zagraniczna korporacia i patrz punkut pierwszy, 
Kochani klijenci duzych sklepow , wiecie ze np. ziemniaki ktore kupujecie nie sa polskie tylko z korei, filipin, vietnamu Dlaczego nie zwraca się uwagę na sytuacje banków spółdzielczych i SKOK-i. Otóż pani Szydło powiedziała, że SKOK-i będą z podatku wyłączone, tak samo mają być wyłączone "małe banki spółdzielcze". Jakie to są małe banki spółdzielcze ? Czy to znaczy, że średnie i duże banki spółdzielcze będą opodatkowane ? Dlaczego nikt nie mówi, że nawet największe banki spółdzielcze są niemal trzykrotnie mniejsze aniżeli np. SKOK Stefczyka ? Kto bierze, że tak zawzięcie broni się SKOK-ów ?!, bo sa tansze a dla duzych korporaci logistyka to nie problem, tam sie liczy kasa 
 
04.06.2015 22:25

zawirowania

ja też uważam że ktoś nas dyma,,,, euro spadło do 4,0 nic u nas w polsce się nie wydarzyło teraz też nic się nie dzieje a euro juz po 4,18, i właśnie grecja zbankrutuje euro w góre gdy grecja się dogada też euro w góre,,,, NIE CZAJE.... Eur mocno w góre ale nie spowodu plotek a fatalnych wyników z USA. Po fatalnym pierwszym kwartale miało być orzywienie a jest jedna wielka du..pa. Eur wykorzystuje to do podbicia bo w przypadku fiaska będzie miało z czego spadać. Te dobre plotki jak mówisz plus oddalanie sie podwyżek stóp procentowych w USD powinny wpłynąć bardzo pozytywnie na Indexy a narazie jest porażka .
tak samo jak ropa tanieje jest po 64dol/baryłke a u nas drożeje ja też uważam że ktoś nas dyma,,,, euro spadło do 4,0 nic u nas w polsce się nie wydarzyło teraz też nic się nie dzieje a euro juz po 4,18, i właśnie grecja zbankrutuje euro w góre gdy grecja się dogada też euro w góre,,,, NIE CZAJE....
tak samo jak ropa tanieje jest po 64dol/baryłke a u nas drożeje Rynek walutowy tym się różni od rynku kupieckiego że tam miejsca, czasu, zdrowia i pieniędzy na plotki nie ma nikt! Różnic jest znacznie więcej ale nawet tych podstawowych super specjaliści polskiego rządu nie są w stanie poprawnie odczytać. Jeśli plotki mają tak duży wpływ na bandycko-bankowy układ świata to może Polska puści jakąś plotkę i złotówka zacznie szybować w górę.Trochę chodzę po tym świecie i wiem,że nic nie uspokaja rynku jak rynek wewnętrzny.Mamy mieć swoje towary i kupować je u nas,reszta to uzupełnienie.Głąby ekonomiczno-politykierskie zacznijcie w końcu myśleć. 
25.05.2015 15:36

pożyczka

Ci, którzy tak krytykują providenta to labo osoby, które nigdy nie miały z nim do czynienia i kłapią dziobami bo gdzieś coś usłyszeli, albo debile, które wzięły pożyczkę i nie mają zamiaru jej spłacić.
Nie zamierzam się zajmowac tym 1 typem.
Skupię się na drugim.
Jeśli tak bardzo "boli" Was Provident, to trzeba było wziąć kredyt w banku. Co? nie dali?
Ach, przykro mi bardzo. Widocznie sobie na to zapracowaliście.Pamietaj że każda instytucja finansowa ma prawo do scedowania pożyczki. Czyli mamy klienta, klient nie płaci, wierzyciel dostaje tytuł wykonawczy na podstawie którego wchodzi egzk. komornicza. Egzekucja komornicza powiedzmy, że ktoś nie ma pracy i majątku, tak więc bezskuteczna, sprawa wraca do wierzyciela, co robi wierzyciel, ceduje na fundusz sekuratyzacyjny. Gdzie widzisz stratę? Wierzyciel odzyska, fundusz będzie się bujał ale po to są takie fundusze i interes się kręcie... tak więc oprocentowanie mogłoby być niższe problem tylko w tym że nasz kraj pozwala na takie oprocentowania i chodzi też tutaj o banki. Każdy ma prawo zarobić nawet bank, nawet provident to rzecz normalna, nienormalne jest to, że Polska pozwala na tak drakońskie oprocentowanie.
 
Provident to normalna firma finansowa, która wysokimi kosztami pożyczki, rekompensują sobie ryzyko, którego żaden bank ani SKOK nigdy by się nie podjęli.
Proste porównanie pokazuje jak działa Provident. szybka pożyczka Radom Przykładowy kredyt gotówkowy który mogłam wziąć w Invest Banku (30.000 PLN na trzy lata) - całkowity koszt kredytu około 6.600 PLN. Kredyt w firmie Provident (5.000 PLN na 60 tygodni czyli 1 rok i 2 miesiące) - całkowita suma rat do zapłaty 9.811,63 PLN czyli całkowity koszt kredytu (9.811,63 - 5.000,00 = 4.811,63 PLN). Robi wrażenie?
odpowiedzcie sobie na pytanie: Czy gdyby do Was przyszła obca osoba, prosząca o pożyczkę powiedzmy 100zł, niepracująca w dodatku i mająca złą historię kredytową. Dalibyście? Ja w życiu, nawet jakbym miał milion złotych na koncie.
 
Także dziękujcie, że jest na rynku coś takiego jak Provident, bo przez chore prawo bankowe czasami dla ludzi jest to jedyna opcja.
20.05.2015 20:24

spółki

Czytam bankiera, ale jest tam wiele sprzeczności. Jedni wieszczą, że tam są trupy w szafie, inni, że to dobra sytuacja na dobieranie. Moim skromnym zdaniem CRM miało świetną passę, urosło bardzo, ale nie wykorzytało swojej szansy na takie pokaźne wzrosty jak EEX. Zyski są, wyniki też niezłe, ale spada. Może ktoś z góry ma w tym jakiś interes? Na razie patrzę dalej na niego, ale z ogromnym dystansem. 

Tam jest mnóstwo opini nt. tej spółki. Ja uważam, że spółka jest tak zle postrzegana przez rynek, tylko i wyłącznie z racji mało wiarygodnego i pazernego prezesa. To co sie wydarzyło ostatnio, czyli konflikt z tym naukowcem Warchulskim, nie powinno mieć miejsca. Przecież CRM ma chyba jakąś obsługę prawną, która zobowiązana jest do przygotowywania klarownych umów, żeby nie dochodziło do podobnych sytuacji. Aktualnie spółka jest notowana ok. 40% niżej r/r, a przecież zyski jej sukcesywnie rosną. Prezes prognozował na br. ok. 200 mln zł przychodów, z czego >90 mil zł było za I półrocze. Wygląda na to, że nic w tym względzie sie nie zmieniło, wiec nie ma powodów do takiej paniki, jaka niedawno miała miejsce. Projekt BB, na który wszyscy liczą zapewne będzie zrealizowany, z opóznieniem - ale będzie. Więc sytuacja w spółce nie jest zła, no ale kurs nie odbija. Ja podejrzewam, że za tym kryje się jeszcze coś innego, ale to się w krótce powinno okazać. CRM jest moją inwestycją długoterminową i przykro mi, że sie tak na tej spółce zawiodłam, ale trzymam dalej, bo jestem pewna, że wszystko skończy się optymistycznie.

© 2015 Todos los derechos reservados.

Crea una web gratisWebnode